Aktualności

15.01.2022 | Wyświetleń: 284

MHL/CLJ: O włos...

Zawodnicy naszego klubu pod wodzą trenera Jacka Szopińskiego musieli dzisiaj przełknąć gorycz porażki w starciu z Niedźwiadkami MOSiR Sanok. Mecz wyjazdowy przyniósł zaciętą i wyrównana rywalizację, która musiała zostać rozstrzygnięta w karnych. Tam szczęście dopisało rywalom.

Spotkanie rozpoczęło się pomyślnie dla naszych. Już w trzeciej minucie zespół mógł cieszyć się bramką, którą na konto zespołu zdobył Daniel Nykaza po akcji z Maratem Saroką i Wiktorem Bochnakiem. Prowadzenia nie udało się jednak długo utrzymać, bo w 11 minucie odpowiedzieli rywale. Szybko też poszli za ciosem i punktowali także w 19 minucie, przez co do szatni "Szarotki" zjechały z jednobramkową stratą. Druga tercja i 10 minut trzeciej nie przyniosły żadnego celnego strzału. Było za to całkiem sporo kar - głównie po stronie rywali. W końcu w 50:55 Marat Saroka po akcji z Fabianem Kapicą doprowadzili do wyrównania na 2:2. 

Od tego trafienia rozpętała się prawdziwa batalia. Cztery minuty później rywale znów odskoczyli, ale ostatnie słowo w tej tercji miał do powiedzenia Fabian Kapica, który wyrównał dla Podhala na 3:3! Tak więc dogrywka!

Ta jednak niczego nie rozstrzygnęła i gracze zmuszeni byli oddać rzuty karne. Tam zwycięstwo przypadło zespołowi z Sanoka - 1:0.

Wynik końcowy: 4-3K (2:1, 0:0, 1:2, 0:0, 1:0)

Teraz każdy mecz jest dla nas ważny. Liczyłem, że zgarniemy w Sanoku komplet punktów. We wszystkich statystykach byliśmy lepsi, ale rywal okazał się lepszy w karnych. Nieskuteczność jest naszą bolączką, ale też brak szczęścia. Nie potrafiliśmy z pół metra ulokować krążka w pustej bramce. Kilka razy zatrzymał się na słupku.  Nie zagraliśmy super, ale też nie słabo. Posiadaliśmy dużą przewagę, momentami nie wychodziliśmy z tercji rywala, który nastawił się na kontrataki i to przyniosło mu wymierny efekt.  Niestety mamy problemy personalne w defensywie. Trzech kluczowych obrońców mi wypadło – Szlembarski, Żurawski i Wikar. Skończył nam się margines błędów i teraz musimy wygrywać. Mam nadzieję, ze w kolejnych meczach będę miał drużynę w komplecie, wrócą gracze, którzy mogą decydować o losach spotkania. Szkoda straconych dwóch punktów, ale lepszy ten jeden niż nic. - skomentował mecz trener Jacek Szopiński (wypowiedź dla sportowepodhale.pl)

SKŁAD:
Klimowski  – Sulka, Nykaza, T. Kapica, J. Malasiński, Soroka – Sarniak, Jarczyk, K. Malasiński, Trzebunia – Bury, Bochnak, Plewa, F. Kapica, Pudzisz, Worwa - Ratuszniak.   

TRENER: Jacek Szopiński

fot. Szymon Pyzowski (sportowepodhale.pl)

 

Powrót