Drużyny amatorskie

Nasz prezes pozszywany rozwalił rywala decydującą bramką !!!

No cóż przykład dla młodzieży zawsze musi iść od zarządu.





II liga: Z piekła do nieba. Pokiereszowany prezes

13 stycznia 2018, 20:40 / czytano: 1311

To był szalony mecz. Nowotarżanie przebyli drogę z piekła do nieba. W 24 minucie przegrywali 1:6 i wielu spisało ich na starty. Tymczasem odwrócili losy spotkania i zjechali z tafli jako zwycięscy.

Gospodarze na początku 4 minuty objęli prowadzenie, ale były to miłe złego początki. Potem pięć razy dali się trafić. Wydawało się, że jest po meczu, że górale nie potrafią się podźwignąć. Tymczasem przerwa okazała się dla nich zbawienna. Burza mózgów pomogła w koncentracji. W końcu nie mogli dopuścić do blamażu. Co prawda na początku drugiej odsłony katowiczanie dorzucili szóstego gola, ale od tego momentu podopieczni Tadeusza Puławskiego zaczęli mozolnie odrabiać straty. Goście chyba byli przekonani, że jest po sprawie. Nie zrobiły na nich wrażenia dwie bramki zdobyte przez Gazdę. Przecież po 40 minutach na tablicy świetnej palił się dla nich korzystny rezultat (6:3).

W 54 minucie katowiczanie byli w szoku, gdy Szumal doprowadzał do wyrównania. Wcześniej dwa razy K. Sulka ich skarcił. Mało tego. Będący na fali górale dążyli do zdobycia kolejnego gola. I udało się!. W 59 minucie Zaręba sprawił, iż boks Gazdy oszalał.

- Prezes MMKS wykazał się charakterem. Dał przykład młodym jak należy walczyć. Świetnie zagrał w ofensywie i defensywie. W trakcie meczu zszywali mu brodę, a on wrócił na taflę i zdobył decydującą bramkę – chwalił go Mariusz Jastrzębski.

Nowotarżanie odwrócili losy potyczki. Wygrali trzecią tercję 4:0 i cały mecz.

– Pierwsza tercja dramat w naszym wykonaniu. Trener w przerwie udzielił nam ostrej reprymendy i to poskutkowało. Agresywnie zaatakowaliśmy skrzydłami i przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją stronę. Bardzo udany debiut zaliczył Piekarz. Imponował spokojem w tyłach, świetnie rozdawał krążki – podsumował Mariusz Jastrzębski.

KH Gazda Team Nowy Targ – Sigma Katowice 7:6 (1:5, 2:1, 4:0)
Bramki dla Gazdy: K. Sulka 3, Zaręba 2, Jastrzębski, Szumal.
Gazda: Słowakiewicz – Cecuła, Gabryś, K. Sulka, Jastrzębski, Kmiecik – Smarduch, Puławski, Pajerski, Zaręba, Wielkiewicz – Piekarz, Iskrzycki, Szumal, Tylka, Zwinczak. Trener Tadeusz Puławski.

Stefan Leśniowski 

artykuł pobrany z www.sportowepodhale.pl 

Powrót