Aktualności

Kamery nagrały sprawcę dokonującego wandalizmu na samochodzie Klubowym!

W poniedziałek przed szóstą rano.....

 W poniedziałek około szóstej rano, zapewne dopijając niedzielną nockę, grupka czterech osób postanowiła dokończyć spotkanie towarzyskie za kasami przy lodowisku. Od grupy odłączył się sprawca zniszczeń, podszedł do "maluszka" z zamiarem włamania się do auta. Z łokcia wybił szybę. Następnie wsiadł do auta, oczywiście bez rękawiczek i dotykał wszystkiego w aucie. Następnie wysiadł z pojazdu i próbował urwać tylny zderzak. Po chwili sprawca zreflektował się, że mogą być kamery, odszedł i wrócił w kapturze sprawdzając, czy się nagrywa w telewizji pokazując wcześniej swoją twarz do kamer. Koledzy zza kasy, gdy się zorientowali, że mają w swojej grupie osobnika, któremu przeszkadzał zacny bo Klubowy "maluch", postanowili dać nogę przez kładkę nad Dunajcem. Nie wszystkim dobrze się biegło, bo jeden z kolegów z dużym …. na koszulce miał kłopot z nogami i pewnie nie bardzo wiedział dlaczego trzeba uciekać. Strasznie mu było ciężko, ponieważ już wcześniej miał kłopoty, aby dotrzeć za kasy i musiał po niego wrócić się kolega, robiąc za holownika. Natomiast sprawca poszedł chodnikiem w wzdłuż Dunajca i nagle zawrócił udając się za usypany Kopiec.

Materiał wideo został zabezpieczony w celu powiadomienia policji. Poszukujemy sprawcę, którego będzie łatwo odnaleźć, ponieważ wiemy z skąd przyszedł. A że był bardzo ciekawy, czy jest widoczny w kamerze to twarz ładnie się nagrała, zresztą nie tylko jego. Na obecną chwilę mając nadzieję że sprawca sam się odnajdzie, nie publikujemy jego wizerunku i nagrań dla dobra śledztwa i aby chronić sprawcę, gdyby jakaś grupa kibiców poczuła się zbyt urażona i wpadła na inny pomysł wymierzenia kary.

Osoby, które towarzyszyły sprawcy również łapią się pod kodeks karny z obowiązku zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Zanim podamy zdjęcia osób w celu zidentyfikowania sprawcy i osób z nim przebywających prosimy o przemyślenie i samemu dopełnienia obowiązku zawiadomienia, który ciąży na kolegach wynikający z art. 304 KPK

Poszkodowany Klub daje szansę przemyślenia sytuacji w jakiej znalazły się osoby, które przebywały ze sprawcą. Czekamy do piątku na wyjaśnienie sprawy. Następnie zostaną podjęte dalsze kroki prawne mające na celu dążenia do znalezienia i ukarania sprawcy zgodnie z prawem.

Podpisane – poszkodowany maluszek Klubu Hokejowego PODHALE, który jest obecnie bez szyby i mocno urażony zniszczeniem, oczekując na rehabilitację szkód.

P.S.
Ech - niestety maluszek po zdarzeniu potrzebuje troszkę środków finansowych na naprawę. Przy okazji wypadało by zorganizować nowe opony, dać go do polerowania lakieru i dokonać parę innych kosmetycznych zabiegów konserwacyjnych. Gdyby ktoś z naszych Klubowych fanów podjął się pomocy "maluchowi",  to maluszek będzie długo nam jeszcze służył w Klubie. Maluszka obowiązkiem jest prezentowanie się bardzo dostojnie i musi przejść przez odnowę kosmertyczną po zimie. 




 

Powrót